Woda w mieście

Zmień język:
Article Opublikowane 2019-02-14 Ostatnio modyfikowane 2019-02-15
11 min read
Często zakładamy, że dostawy czystej wody są rzeczą oczywistą. Odkręcamy kran i płynie z niego czysta woda, korzystamy z niej i następnie spuszczamy „brudną” wodę. Dla większości Europejczyków woda, którą używamy w domu, ma jakość wody pitnej i jest dostępna przez 24 godziny na dobę. Ten krótki moment od odkręcenia kranu do spuszczenia wody stanowi zaledwie bardzo małą część całej „podróży” wody. Gospodarowanie wodą w mieście nie ogranicza się do publicznych systemów wodnych. Zmiany klimatu, niekontrolowane rozrastanie się miast oraz zmiany w dorzeczach mogą prowadzić do częstszych i bardziej szkodliwych powodzi w miastach, przez co władze stoją przed coraz większym wyzwaniem.

 Image © D. Aydemir / EEA

Na przestrzeni dziejów ludzie osiedlali się i budowali miasta niedaleko rzek lub jezior. W większości przypadków strumienie doprowadzały czystą wodę i odprowadzały brudną. Wraz z rozwojem miast rosło ogólne zapotrzebowanie na czystą wodę i usuwanie zanieczyszczonej. W średniowieczu większość rzek europejskich przepływających przez miasta pełniło funkcję naturalnego systemu kanalizacji. Po industrializacji, począwszy od XVIII wieku, do rzek zaczęły trafiać również zanieczyszczenia uwalniane przez przemysł. Ci, którzy nie mieli dostępu do studni, musieli czerpać wodę z rzeki – była to ciężka praca, którą dzień w dzień wykonywały głównie kobiety i dzieci.

Spływające ulicami ścieki i większa gęstość zaludnienia powodowały, że choroby bardzo szybko się rozprzestrzeniały i mogły mieć katastrofalne skutki dla miasta – zarówno dla jego ludności, jak i gospodarki. Zdrowe miasto oznaczało zdrową siłę roboczą, która miała zasadnicze znaczenie dla dobrobytu gospodarczego. Biorąc pod uwagę powyższe, inwestycje w publiczny system wodociągowy miały wyeliminować nie tylko problemy zdrowotne wynikające z zanieczyszczenia wody, lecz także straty ekonomiczne spowodowane chorobami siły roboczej; oprócz tego miały odciążyć kobiety i dzieci w codziennym przynoszeniu wody.

Takie usługi publiczne nie są niczym nowym. Przekonanie, że dostęp do czystej wody ma zasadnicze znaczenie dla zdrowia publicznego i jakości życia, sięga tysiące lat wstecz. Około 4000 lat temu starożytni Minojczycy na Krecie używali podziemnych rur glinianych do zaopatrzenia w wodę i usług sanitarnych, a także korzystali z toalet ze spłuczką62, jak odkryto podczas wykopalisk na terenie pałacu w Knossos. Inne starożytne cywilizacje na świecie budowały podobną infrastrukturę sanitarną, ponieważ ich miasta rozrastały się oraz doświadczały podobnych problemów.

Obecnie znaczenie dostępu do czystej wody i infrastruktury sanitarnej jest uwzględnione w Celach Zrównoważonego Rozwoju Organizacji Narodów Zjednoczonych, w szczególności w Celu nr 663: „Zapewnić wszystkim ludziom dostęp do wody i warunków sanitarnych poprzez zrównoważoną gospodarkę zasobami wodnymi”. Kraje europejskie stosunkowo dobrze radzą sobie w tej dziedzinie. W większości krajów Europy ponad 80%64 ogółu ludności posiada podłączenie do publicznej sieci wodociągowej.

Zapotrzebowanie cały czas rośnie

Pomimo inwestycji w infrastrukturę i ulepszanie technologii gospodarowanie wodą w miastach65 – zarówno dopływem, jak i odpływem wody – pozostaje zadaniem tak samo złożonym, jak było do tej pory, lecz z pewnymi nowymi wyzwaniami.

W wielu miastach wyzwaniem są same liczby. Po prostu coraz więcej ludzi potrzebuje wody, a także zużywa jej coraz więcej. Obecnie około trzy czwarte ludności Europy mieszka w miastach i na obszarach miejskich. W niektórych z tych miast miliony mieszkańców żyją na stosunkowo małym obszarze. W przeszłości wielkość miasta zależała przede wszystkim od dostępności zasobów wodnych w pobliżu. Wiele miast w Europie, w tym Ateny, Stambuł i Paryż, obecnie pobiera wodę z oddalonych źródeł, czasami zlokalizowanych 100–200 kilometrów dalej. Takie przekierowywanie biegu wody może mieć negatywny wpływ na ekosystemy zależne od danej rzeki lub danego jeziora.

W zależności od wielkości sieci publicznej dostarczanie czystej wody i gromadzenie ścieków wymaga zastosowania sieci przepompowni, które mogą zużywać duże ilości energii. Jeżeli energia ta wytwarzana jest przez elektrownie wykorzystujące paliwa kopalne takie jak węgiel i ropa naftowa, publiczne sieci wodociągowe mogą odpowiadać za znaczne emisje gazów cieplarnianych i tym samym przyczyniać się do zmian klimatu.

Woda wykorzystywana w publicznej sieci wodociągowej musi charakteryzować się wyższą jakością niż w przypadku jakiegokolwiek innego sektora, ponieważ jest ona wykorzystywana do picia, gotowania, mycia się oraz prania ubrań lub zmywania naczyń. Zużycie wody słodkiej w gospodarstwach domowych w Europie wynosi średnio 144 litry66 na osobę dziennie, z wyłączeniem wody pochodzącej z recyklingu, ponownie wykorzystywanej lub odsalanej. Wartość ta niemal trzykrotnie przekracza zapotrzebowanie na wodę określone67 dla zaspokojenia podstawowych potrzeb ludzkich. Niestety nie cała woda, która została dostarczona, jest ostatecznie zużywana.

Przeciwdziałanie wyciekom i „utracie” wody

Współczesne publiczne sieci wodociągowe składają się z niezliczonej liczby rur i systemów pompujących. Jednak z biegiem czasu rury pękają i zaczyna wyciekać z nich woda. Aż 60% rozprowadzanej wody68 może zostać „utracona” poprzez wycieki w sieci dystrybucyjnej. Otwór o szerokości 3 mm w rurze może prowadzić do utraty 340 litrów wody dziennie, co odpowiada mniej więcej dziennemu zużyciu wody przez jedno gospodarstwo domowe. Przeciwdziałanie wyciekom może przynieść znaczne oszczędności wody. Na przykład na Malcie aktualne zużycie wody w miastach wynosi około 60% poziomu z 1992 r. i tę imponującą poprawę osiągnięto głównie poprzez zarządzanie wyciekami.

Woda marnuje się również na końcu rury. Władze i przedsiębiorstwa wodociągowe mogą przyjąć różne podejście69, w tym opracować odpowiednią politykę ustalania cen wody (np. nakładanie opłat lub taryf z tytułu zużywania wody), zachęcać do korzystania z urządzeń oszczędzających wodę (np. montowanych do kranów, główek prysznica, spłuczek) lub organizować kampanie edukacyjne i podnoszące świadomość.

Połączenie różnych działań – polityki cenowej na rzecz oszczędzania wody, ograniczania wycieków, montażu urządzeń oszczędzających wodę oraz efektywniejszych urządzeń gospodarstwa domowego – mogłoby pomóc zaoszczędzić do 50% pobieranej wody. Zużycie wody można by zmniejszyć70 do 80 litrów na osobę dziennie w całej Europie.

Te potencjalne zyski nie ograniczają się jedynie do ilości dostępnej wody. Co ważniejsze, oszczędzanie wody przyczynia się również do oszczędzania energii i innych zasobów wykorzystywanych do wydobywania, przepompowywania, transportu i oczyszczania wody.

Oczyszczanie ścieków komunalnych

Po opuszczeniu naszych domów woda jest zanieczyszczona odpadami i chemikaliami, w tym fosforanami stosowanymi w środkach czyszczących. Ścieki są najpierw gromadzone w systemie odprowadzania ścieków, a następnie oczyszczane w wyznaczonym zakładzie71 w celu usunięcia składników szkodliwych dla środowiska i zdrowia ludzi.

Fosfor, podobnie jak azot, jest stosowany jako nawóz. Nadmiar fosforu w zbiornikach wodnych może prowadzić do nadmiernego wzrostu niektórych roślin wodnych i glonów. Powoduje to zmniejszenie ilości tlenu w wodzie i „uduszenie” innych gatunków. Biorąc pod uwagę te skutki, w prawodawstwie UE ustanowiono ścisłe ograniczenia zawartości fosforu w różnych produktach, w tym w detergentach przeznaczonych dla gospodarstw domowych, co doprowadziło do znacznej poprawy sytuacji w ostatnich latach.

Odsetek gospodarstw domowych podłączonych do oczyszczalni ścieków różni się między poszczególnymi krajami europejskimi. Na przykład w Europie Środkowej (vi) odsetek podłączenia do oczyszczalni wynosi 97%72. W krajach Europy Południowej, Południowo-Wschodniej i Wschodniej odsetek ten jest ogólnie niższy, chociaż w ciągu ostatnich 10 lat wzrósł do około 70%. Pomimo tych znaczących postępów w ostatnich latach około 30 milionów ludzi w Europie nadal mieszka bez podłączenia do oczyszczalni ścieków. Brak podłączenia do zbiorowej oczyszczalni ścieków nie musi oznaczać, że wszystkie ścieki są uwalniane do środowiska bez uprzedniego poddania ich procesowi oczyszczania. Na obszarach słabo zaludnionych koszty podłączenia domów do zbiorowej oczyszczalni ścieków mogą znacznie przekraczać ogólne korzyści, a ścieki pochodzące z tych domów mogą być odpowiednio oczyszczane w małych instalacjach.

Zużytą wodę, która została prawidłowo oczyszczona, można następnie zwrócić do środowiska naturalnego. Może ona uzupełnić rzeki i wody gruntowe. Jednak nawet najbardziej zaawansowane oczyszczalnie mogą nie być w stanie całkowicie usunąć niektórych zanieczyszczeń – w szczególności mikro- i nanoplastiku, który często jest stosowany w produktach kosmetycznych. Ostatnia analiza EEA pokazuje jednak, że rzeki i jeziora w europejskich miastach73 są coraz czystsze dzięki poprawie procesu oczyszczania ścieków i realizacji projektów rekultywacji.

Alternatywą jest bezpośrednie ponowne wykorzystanie wody po jej oczyszczeniu, ale obecnie tylko około 1 miliard metrów sześciennych oczyszczonych ścieków komunalnych74 jest ponownie wykorzystywany w skali roku, co odpowiada około 2,4% oczyszczonych ścieków komunalnych lub mniej niż 0,5% rocznie wycofywanej wody słodkiej w UE. Uznając potencjalne korzyści płynące z ponownego wykorzystywania wody, w maju 2018 r. Komisja Europejska zaproponowała nowe przepisy mające stymulować i ułatwiać ponowne wykorzystywanie wody75 w UE na potrzeby nawadniania w rolnictwie.

Turystyka masowa w obliczu zmian klimatu

Istnieje również kwestia zarządzania dodatkowym zapotrzebowaniem na wodę. Wiele europejskich stolic i miast przybrzeżnych to popularne ośrodki turystyczne. Aby zilustrować skalę tego problemu, przyjrzyjmy się dużemu regionowi Paryża. W 2017 r.76 władze publiczne musiały zapewnić czystą wodę i oczyszczanie ścieków nie tylko 12 milionom mieszkańców, lecz takie blisko 34 milionom turystów. W rzeczywistości turyści odpowiadają za około 9%77 całkowitego rocznego zużycia wody w Europie.

W niektórych przypadkach problem ten może wynikać z połączenia różnych czynników. Barcelona jest miastem liczącym około 1,6 miliona mieszkańców, które leży na obszarze naturalnie ubogim w wodę. Według danych Urzędu Miasta w 2017 r. Barcelonę odwiedziło 14,5 miliona turystów. Poważne susze w ciągu kilku kolejnych lat wywołały w 2008 r. bezprecedensowy kryzys związany z brakiem wody. Przed rozpoczęciem sezonu letniego miejskie zbiorniki wodne były wypełnione jedynie na poziomie 25%. Poza kampaniami podnoszenia świadomości publicznej i drastycznym ograniczeniem zużycia wody Barcelona była zmuszona do przywożenia wody z innych części Hiszpanii i Francji. W maju statki przewożące słodką wodę rozpoczęły wyładunek swojego cennego towaru w porcie.

Od tamtego czasu podjęto wiele działań. Miasto zainwestowało w zakłady odsalania i opracowało plan oszczędzania wody, a także inwestuje w odzyskiwanie wody. Pomimo tych działań niedobór wody nadal stanowi zagrożenie dla Barcelony i jest przedmiotem – bardzo słusznej – debaty publicznej. Projekcje dotyczące zmian klimatu dla regionu Morza Śródziemnego przewidują jeszcze bardziej ekstremalne fale upałów i zmiany poziomów opadów. Innymi słowy, wiele miast śródziemnomorskich będzie musiało zmierzyć się z wyższymi temperaturami i mniejszą ilością wody.

Problem zbyt dużej ilości wody

Brak dostatecznej ilości wody może być wystarczającym problemem, ale zbyt duża ilość wody też może być katastrofalna w skutkach. W 2002 r. w Pradze miały miejsce niszczycielskie powodzie, w których 17 osób straciło życie, a 40 000 osób trzeba było ewakuować. Miasto poniosło szkody o łącznej wartości 1 miliarda euro78. Od tego katastrofalnego wydarzenia miasto zainwestowało bardzo dużo w opracowanie solidniejszego systemu ochrony przeciwpowodziowej, opartego głównie na „szarej infrastrukturze” – sztucznych strukturach betonowych, takich jak bariery stałe i ruchome oraz zawory bezpieczeństwa w sieci kanalizacji wzdłuż Wełtawy. Szacuje się, że do 2013 r. całkowity koszt tych działań wyniósł 146 milionów euro, ale analiza kosztów i korzyści wykazała, że korzyści byłyby wyższe niż koszty, nawet gdyby w ciągu najbliższych 50 lat wystąpiło tylko jedno takie zdarzenie, jak to, które miało miejsce w 2002 r.

Praga nie jest odosobnionym przypadkiem miasta zagrożonego powodziami rzecznymi. Szacuje się, że około 20% miast Europy79 stoi w obliczu takie zagrożenia. Uszczelnianie gleby na obszarach miejskich (tj. pokrywanie gruntu infrastrukturą, na przykład budynkami, drogami i chodnikami) oraz przekształcanie terenów podmokłych na potrzeby realizacji innych celów zmniejsza zdolność środowiska naturalnego do pochłaniania nadmiaru wody i tym samym zwiększa narażenie miast na powodzie. Mimo że szara infrastruktura jest używana od wieków, czasami może być ona niedostateczna, a nawet szkodliwa, szczególnie ze względu na fakt, że zmiany klimatu powodują ekstremalne warunki pogodowe, które mogą prowadzić do wysokiego poziomu wód zalewowych. Oprócz tego jest ona bardzo kosztowna i może zwiększać ryzyko zalewania terenów położonych niżej. Praca z naturalnymi elementami krajobrazu (do której w polityce działań często odnosi się używając terminów „rozwiązania ekologiczne” i „zielona infrastruktura”), na przykład obszarami zalewowymi i terenami podmokłymi, może być tańsza, łatwiejsza w utrzymaniu oraz na pewno bardziej przyjazna środowisku.

Innym miastem, w którym nadmiar wody spowodował w przeszłości problemy, jest Kopenhaga. W tym przypadku zawiniła nie powódź pochodzenia rzecznego, lecz obfite opady deszczu. Cztery okresy intensywnych opadów deszczu w ostatnich latach zasiały w Kopenhadze spustoszenie – największe opady miały miejsce w 2011 r., kiedy to szkody sięgnęły 800 milionów euro.

W 2012 r. przyjęto plan zarządzania intensywnymi opadami80 dla Kopenhagi, w którym oceniono koszty różnych działań. Dalsze inwestycje jedynie w sieć kanalizacyjną nie rozwiązałyby tych problemów, ponieważ wymagane inwestycje byłyby bardzo kosztowne, a miasto nadal byłoby zalewane. Zgodnie z tym planem najlepszym rozwiązaniem byłoby połączenie tradycyjnej „szarej infrastruktury” i rozwiązań opartych na środowisku naturalnym. Oprócz rozbudowy sieci kanalizacyjnej w Kopenhadze realizowanych jest około 300 projektów na rzecz poprawy retencji wody i odwadniania, które mają zostać ukończone do 2033 r. Projekty te obejmują zapewnienie większej liczby terenów zielonych, ponowne otwarcie kanałów, budowę nowych kanałów i tworzenie jezior.

Niezależnie od tego, czy chodzi o zapewnienie niezawodnych dostaw czystej wody, oczyszczanie ścieków czy przygotowanie się do powodzi lub niedoboru wody, oczywiste jest, że gospodarowanie wodą w mieście wymaga dobrego planowania i przewidywania.

 

(vi) Do celów przedmiotowych szacunków przyjęto następujące grupowanie: kraje Europy Środkowej – Austria, Belgia, Dania, Niemcy, Luksemburg, Niderlandy, Szwajcaria i Wielka Brytania; kraje Europy Południowej – Grecja, Włochy, Malta i Hiszpania; kraje Europy Południowo-Wschodniej: Bułgaria, Rumunia i Turcja; oraz kraje Europy Wschodniej: Czechy, Estonia, Węgry, Litwa, Łotwa, Polska i Słowenia.

Korzystanie z wody w domu

 

Powiązane treści

Wiadomości i artykuły

Powiązane wskaźniki

Related infographics

Podobne publikacje

Zobacz również

Geographic coverage

Temporal coverage

Akcje Dokumentu
w kategorii: ,